środa, 19 grudnia 2012

Paraliż senny

Paraliż senny (paraliż przysenny, porażenie przysenne) – stan sparaliżowania mięśni trwający całą fazę snów (REM). Może pojawić się również podczas zasypiania i zbyt gwałtownego wybudzenia się z marzenia sennego (najczęściej koszmaru). 

Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałabym uczulić Cię na trzy rzeczy.

  1. Pamiętaj, że nie każdy paraliż senny musi być straszny. Czasem po przebudzeniu nie możesz otworzyć powiek przez kilka sekund i to wszystko.
  2. Drugą ważną sprawą jest to, że wszystkie niżej opisane nieprzyjemności (czarne postacie, dusiołki, krzyki) dotyczą świadomego paraliżu sennego, którego doświadczysz z zaskoczenia. Ten nieświadomy jest zupełnie niezauważalny, niewyczuwalny. 
  3. Paraliż senny, który występuje w trakcie trwania technik na świadomy sen (WILD) wprawdzie jest świadomy, ale halucynacje nie są tak dotkliwe. Dlaczego? Wiesz, że przy tej technice na pewno wystąpi i jesteś przygotowany na psychicznie, co sprawia, że jest o wiele, wiele łagodniejszy (wibracje ciała, halucynacje w postaci jakichś historyjek, plamek, krajobrazów). 





Dlaczego doświadczasz paraliżu sennego?

Wbrew pozorem paraliż senny jest bardzo potrzebny. Uniemożliwia ruch. Gdyby Twoje ciało nie było sparaliżowane w trakcie trwania marzenia sennego, biegnąc w śnie, robiłbyś to samo w rzeczywistości. 


Czy paraliż senny to zjawisko paranormalne?

Nie, paraliż senny nie ma żadnego powiązania ze zjawiskami paranormalnymi. Panuje stereotyp, iż nawiedzają Cię wtedy zjawy, demony i tzw. Zmory Nocne. Tak naprawdę są to halucynacje dotykowe, wzrokowe i  słuchowe, najczęściej niezbyt przyjemne.




Jak już wyżej wspomniałam - paraliż senny może wystąpić w stanie:

- świadomości (czyli nasz sprawca całej paniki, zamieszania, halucynacji),
- nieświadomości (nic złego, nieprzyjemnego, nie czujesz kiedy pojawia się).


Świadomy paraliż senny

Skąd się bierze?
Mózg wybudzania się wcześniej od ciała. Swego rodzaju nieprawidłowość, która prowadzi do niżej opisanych sytuacji.

Paraliż senny, przy którym jesteś świadomy, doświadczasz zwykle po gwałtownym wybudzeniu się ze snu lub przy długim utrzymaniu świadomości podczas zasypiania. Jesteś sparaliżowany, doznajesz wielu nieprzyjemności psychicznych.

Przykład: dzisiejszej nocy przyśnił mi się koszmar. Z powodu nadmiaru emocji, gwałtownie obudziłam się. Nie mogłam się poruszyć, ani co gorsza otworzyć powiek – wydawały się takie ciężkie. Przed moimi oczyma na ułamek sekundy pojawił się obraz zmasakrowanej kobiety. Po chwili wszystko ustąpiło, ale byłam bardzo wystraszona.

Cechy świadomego paraliżu sennego:

- sparaliżowanie mięśni,
- brak możliwości otworzenia oczu lub gałki oczne przewracające się w różnych kierunkach,
- uczucie duszności,
- pojawianie się nieprzyjemnych halucynacji wizualnych - zmór, „dusiołków”, wyskakujących twarzy, zamiana oświetlenia,
- występowanie halucynacji słuchowych - przerażające dźwięki, np. piski, szepty, huki,
- pojawienie się halucynacji kinestetycznych - wrażenie czyjejś obecności, jej dotyk.
I wiele, wiele więcej. Jak mózg sobie wymyśli.



Jak przerwać paraliż senny?

Przede wszystkim zachowaj spokój. Wszelkie próby rzucania się i panika jeszcze bardziej pogorszą sprawę. Pomimo tego, iż wydaje się, że nie możemy oddychać, układ oddechowy nie jest dotknięty paraliżem. Zaleca się robić głębokie wdechy i wydechy. Widząc przeróżne halucynacje powinieneś przypomnieć sobie, że to tylko fikcja; dzieje się to tylko w Twoim mózgu! Następnie spróbuj ocknąć się z paraliżu sennego stopniowo – poruszaj jedną z części ciała, np. małym palcem u nogi lub ręki. Często tak subtelny ruch może działać cuda.


Przeżycia internautów
(świadomy paraliż senny)

Dziewczyna-i-pistolet pisze...
Doświadczam go bardzo często, czasami po kilka razy jednej nocy. Nie wiem czy to normalne i zdrowe, ale można powiedzieć że się przyzwyczaiłam. Przynajmniej wiem co się dzieje i że się to zaraz skończy, bo przy pierwszym razie byłam kompletnie przerażona. Chyba nic dziwnego, nie można się ruszać, nie można oddychać, czasem też nic się nie widzi, a jednocześnie ma się tą świadomość, że już się przecież obudziłeś.

Murderdoll pisze...
Nagle zaczęłam potwornie się bać, nie mogłam ruszyć kończynami, może tylko odrobinę, ale to sprawiało ból, przestałam oddychać, więc myślałam, że umieram, do tego jeszcze okropne gorąco. Czułam jakby wszystkie mięśnie były napięte i coś wciskało mnie w łóżko. Generalnie dziwne uczucie, bo wtedy nawet nie wiedziałam, czy to sen, czy halucynacje, czy może naprawdę mój organizm odstawia takie akcje.

Floyd pisze...
Zdarzyło mi się tylko raz w życiu w młodym wieku, czyli dawno temu. Nawet nie wiem czym to było spowodowane, chyba nadmiernym stresem lub strachem. Co się wtedy czuje? Zdziwienie i lekkie przerażenie, ale z reguły to szybko przychodzi. Ja po przebudzeniu czułam głosy, szepty i byłam lekko sparaliżowana. Widziałam dziwne postacie, takie jakby cienie na ścianach. I to chyba tyle, ciekawe, a zarazem straszne przeżycie.

Na koniec mam dla Ciebie filmik przedstawiający człowiek wytrąconego z marzenia sennego, co doprowadziło do paraliżu sennego.
Film stworzony przez Jacka Wydrę na Festiwal filmów jeszcze krótszych organizowany przez Krakowską Szkołę Filmową.



Nieświadomy paraliż senny

Każdej nocy na Twoje ciało zakładana jest blokada w postaci paraliżu sennego. Występuje ona tylko w fazie snu REM. Faz REM występuje kilka, co przekłada się na ilość paraliży sennych. Jednak w przeciwieństwie do świadomych paraliżów sennych, ten jest całkowicie nieświadomy. Podczas snu Twoja świadomość jest uśpiona, więc nawet nie zauważysz, kiedy się pojawi. Nie doświadczasz żadnych nieprzyjemności psychicznych. Jesteś sparaliżowany, ale w żaden sposób nie wpływa to na Twoje samopoczucie.


Paraliż senny a świadome śnienie

Podstawową rzeczą jest nie utożsamianie paraliżu sennego w pierwszej kolejności ze świadomym śnieniem, ale z ogółem snów, gdyż pojawia się tylko przy niektórych technikach na świadomy senWielokrotnie słyszałam wypowiedzi typu: "No, skoro zabierasz się za świadome śnienie, to już na pewno nie unikniesz paraliżu". Nieprawda. Jeśli nie chcesz go doświadczyć po prostu nigdy nie wybierzesz technik, przy których się pojawia.

Techniki, przy których występuje paraliż senny

Pojawia się przy technikach, które wykorzystują bezpośrednie przejście z jawy do snu przy utrzymaniu świadomości do wywołania LDczyli tak zwanej grupie WILD (czysty WILD, FILD, nagły wstrząs). 

Porażenie senne w WILDach w większości przypadków nie jest tak drastyczne. Halucynacje wzrokowe przedstawiają przebłyski światła, wydarzenia z dni poprzednich, wzory, zwyczajne postacie; słuchowe przekształcają dźwięk z rzeczywistości; dotykowe mogą sprawiać, że nieco ciężej przełknąć Ci ślinę, robi Ci się gorąco. Oczywiście to wszystko przykłady, bo u każdej osoby jest zwykle inaczej. Paraliż senny to zwykłe wibracje, uczucie zdrętwienia np. mocniejszego od pasa w dół. Ogółem - nic przerażającego, a wręcz przeciwnie - coś co może Cię zaintrygować. 

Halucynacje, które występują w trakcie trwania WILDów, czyli te, których doświadczasz w trakcie zasypiania nazywają się hipnagogi.

tik tak pisze...
Hipnagogi na samym początku przybierają postać kropek i plamek, sprawiając że ciemność którą widzisz nie jest w jednolitej barwie. Im bliżej jesteś snu tym bardziej hipnagogi są rozbudowane. Z plamek powstają kontury przedmiotów lub twarzy, aż wkrótce niemal jak w filmie zaczynają się poruszać, spacerować ci przed oczyma. Hipnagogi mogą również być słuchowe (zazwyczaj ograniczają się do pisków w uszach, choć podczas trwania paraliżu mogą przybierać różne głosy - choć szczerze mówiąc się z tym osobiście nie spotkałam) lub czuciowe (te występują chyba tylko podczas paraliżu i potrafią mieć różne oblicza, np. wrażenie że ktoś cię dotyka). 
Leżąc tak, obserwując hipnagogi najpierw stwierdzasz że cierpnie ci ciało. Nie jest to zbyt przyjemne, trzeba jednak poświęcić się i przeczekać to uczucie.





Jak wywołać paraliż senny?

1. Połóż się senny w dowolnej pozycji (jeśli nie lubisz, absolutnie nie na plecach), dowolnie ułóż ręce, zrelaksuj się przez chwilę. 
2. Leż w bezruchu i czekaj na pojawienie się hipnagog - obrazów, kształtów i historyjek, dziwnych wrażeń słuchowych, a także delikatnych wibracji ciała.
3. Po jakimś czasie poczujesz, że początkowe wibracje stają się coraz dotkliwsze. To hipnagogi dotykowe przemienią się w paraliż senny.
4. Gdy tylko poczujesz się niekomfortowo lub paraliż senny/hipnagogi jest nad Twoje możliwości, przerwij wszystko.

Jeżeli wytrwasz stan paraliżu sennego, doświadczysz świadomego snu.

Ile należy czekać?

Czas po jakim nastąpi jest bardzo zróżnicowany; czasem wystarczy poczekać kilka minut, kiedy indziej nawet godzinę. Pamiętaj, aby być śpiącym, inaczej jest małe prawdopodobieństwo, iż próba powiedzie się.


Narkolepsja 

Narkolepsja - choroba neurologiczna, której objawami są: senność wciągu dnia, omamy hipnagogiczne, i paraliż senny. Jednak w przeciwieństwie do paraliży, których doświadczają zwykłe, zdrowe osoby, te napady są częste i trudniejsze do zwalczenia. Choroba powiązana jest z fazą snu REM, w której u osób z narkolepsją występują owe zaburzenia.

72 komentarze:

Felicis pisze...

Raz wydawało mi się, że miałam hipnagogi... Leżałam kilkadziesiąt minut bez ruchu (nie mogłam wówczas zasnąć) i słyszałam w głowie dzwonek do drzwi (którego nigdy nie mieliśmy w domu ^^"), jednak spanikowałam, zaczęłam się wiercić, właśnie z obawy przed paraliżem sennym v.v
Później podobnie jak tobie, przyśnił mi się koszmar i obudziło mnie trzaśnięcie jednej z szafek w moim pokoju (co oczywiście było halucynacją v.v). Też nie mogłam otworzyć oczu przez kilka minut... Ciekawe, acz bardzo nie przyjemne uczucie to było ^^"

Black Rose pisze...

Felicis, cieszę się, że tu zajrzałaś. Pamiętam Cię. :)

Kamila i Ada ♥ pisze...

Świetne . :* Fajne masz hobby, dzięki, że weszłaś na mojego bloga. ^^

Karcisia28 pisze...

Ja jak obejrzałam ten filmik to się przestraszyłam, te ręce spoko, dziwno gość w pelerynie ok, ale jak ten z białą twarzą zakrwawiony wyleciał to się przeraziłam. Oby mi się nigdy nie zdarzyło. A tobie się to kiedyś przytrafiło?

Black Rose pisze...

Hehe, również byłam przerażona oglądające ten filmik. Jednak w rzeczywistości nie jest aż tak źle. Doświadczam paraliżu sennego wtedy, gdy chcę osiągnąć LD WILD'em, czyli 2-3 razy w tygodniu. Uwierz mi, że można się do tego przyzwyczaić i potem nie robi to już na Tobie wielkiego wrażenia.

Syll pisze...

masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

Karcisia28 pisze...

A mogłabyś powiedzieć, co wtedy np. widzisz ?

Loona pisze...

Mam pytanie, czy te halucynacje wywołują ból? I za którym razem może mi się to udać?

Black Rose pisze...

Czasem niestety tak. Do halucynacji zaliczają się również wrażenia kinestetyczne. Istnieje szansa, że możemy wtedy czuć dotyk, dyskomfort fizyczny i często uczucie duszenia (przez "coś").
Chcesz wywołać paraliż senny do jakiś konkretnych celów? Jeśli już powinnaś się postarać, aby zakończył się świadomym snem (WILD). Każdego dnia go doświadczasz, ale zbyt szybko zasypiasz. Uważam, że jeśli nie padniesz ze zmęczenia od razu po położeniu, zdołasz wywołać paraliż w jeden dzień.

kaldusia11 pisze...

Poznałam twój blog dzięki twojej odpowiedzi na moje pytanie na Zapytaj;D I jest świetny ;p Stosować technikę WILD czy nie za bardzo ?Jak myślisz?Jeśli występuje tam paraliż to nwm..Doradzisz?Albo może polecisz podobną metodę do autosugestji i utrzymywania świadomości ?

Black Rose pisze...

Ja stosuję WILD'a kilka razy w tygodniu i jestem bardzo zadowolona. Dla mnie najlepsza technika. :) Na początku również bałam się paraliżu sennego, ale zobaczysz, że nie będzie tak źle. Przypominam również, iż to trochę trudna technika, więc nie zrażaj się po pierwszej porażce.

Polecam MILD'a oraz WBTB. W prawdzie trzeba się budzić w nocy, jednak również należą do grona moich ulubionych. W obydwu wskazana jest autosugestia.

Anonimowy pisze...

chciałabym spróbować Paraliżu sennego lecz z tego co widziałam na tym filmiku dołączonym do postu trochę się wystraszyłam , mogłabyś mi opisać swoje emocje gdy po raz pierwszy doświadczyłaś paraliżu sennego , i emocje gdy się z niego wybudziłaś ?

Black Rose pisze...

Za pierwszym razem WILD nie zakończył się LD, a na dodatek męczyłam się z paraliżem sennym dość długo. Leżałam tak z 20 min. i zaczęły pojawiać się hipnagogi. Były to jakieś pojedyncze urywki, kształtne plamy, postacie. Oczywiście z moich szczęściem musiała pojawić się twarz Slender Man'a, ale szybko zniknęła. Następnie poczułam, jakby zdrętwiała mi ręka, a coś pulsowało w nogach. Ogólnie odebrałam to jako wibracje. Pamiętam również, że wydawało mi się, iż ktoś mnie woła. Oczywiście to zaliczało się do złudzenia - hipnagoga słuchowego. Nie nawiedzały mnie straszne "postacie" (halucynacje), więc uważam, że nie było aż tak źle.

I leżałam tak ze sparaliżowanym, jakby bez zmysłu dotyku ciałem. To nie jest wcale takie straszne. Kojarzyło mi się w fotelem masującym. ;) W końcu zdecydowałam się ocknąć z tej fazy, gdyż nie widziałam przyszłości WILD'a tamtejszej nocy.

Powiem tak - na początku można być z lekka zaszokowanym, ale wraz z ilością prób wywołania paraliżu sennego, nastawienie do tego stanu zupełnie się zmienia - na lepsze.

Hendi:D pisze...

Chcialabym spóbować swiadomego snu, ale boję się tego paraliżu ...
Czy zdarza się tylko w technice WILD? Naprawdę, sama już nie wiem, czy warto... :/

Black Rose pisze...

Paraliż senny pojawia się we wszystkich technikach, które wykorzystują bezpośrednie przejście ze snu do jawy z utrzymaniem świadomości. Inaczej - próbujesz zasnąć, jednak utrzymujesz świadomość i czekasz, aż wejdziesz w świadomy sen. Np. WILD, FILD, nagły wstrząs.
Jeśli chcesz go ominąć wybierz taki techniki, w których uświadomienie następuje w trakcie snu. Np. MILD, SSILD, WBTB.
Co do WILD'a wcale paraliż nie jest taki straszny. Nie mów, że boisz się delikatnych wibracji. :)

Saito pisze...

Cześć.
Może ty znasz odp na moje pytanie.
Otóż LD miałem już sporo razy. Paraliż zaczął mi się udawać około roku temu, z początku mi się podobało. Potrafiłem poczuć jak po paraliżu moje mięśnie przestają funkcjonować itp, takie fajne uczucie. Kilka razy specjalnie wywoływałem paraliż by przygotować się do WILD'a. Teraz nie to dla mnie zbyt wielkim problemem.
Dziś po wypiciu drinka, zaczęła mnie boleć głowa. Uznałem, że chcę się przespać i trochę polatać w LD. Ustawiłem budzik i co 30 minut się budziłem ( 3 razy ) później dałem budzik na godzinkę by czasem nie przespać całego dnia. W ostatnim etapie złapał mnie w końcu paraliż podczas gwałtownego wychodzenia ze snu. To, że bolała mnie głowa przed, miało swoje skutki w trakcie. Tak jak dźwięk który zawsze się natężał był zawsze mały, tak dziś miałem wrażenie jak by zaraz miał mi mózg eksplodować. Próbowałem jakoś przejść z tego do LD ale nigdy mi to nie wyszło , tak i dziś. Zawsze LD miałem już w trakcie snu, poprzez test.
Moje pytanie brzmi, jak do cholery przejść z paraliżu w LD? Mój paraliż trwa kilka sekund (ja wiem? z 6-8 ) a później tak jak by ustępuje. Mogę wtedy się obudzić albo leżeć dalej i cały czas mam odczucie, że paraliż zaraz znowu nastąpi. Wszystko się natęża i wraca. Mogę też wywołać, że paraliż nastąpi od razu, lub sam go rozpocząć od nowa. Problem polega jednak na tym, że to trwa w nieskończonośc. Muszę to przetrwać i koniec, czy jak? Bo kiedyś się uparłem i postanowiłem, że wejdę w LD... Miałem koło 30 serii takiego 6-8 sekundowego paraliżu i dalej nic.
To normalne, czy coś źle robię?
Zauważyłem też, że paraliż jest jak by snem. To, że czuje to wszystko itp, to jest sen. Tak to sobie wbiłem do głowy by łatwiej było mi wejść w LD, jednak paraliż nie ustępuje, cały czas leci od nowa i tak w kółko. Coś źle robię? Już nie mam sił na tą metodę, nie dam rady sam wymyślić jak to zrobić :(
Pomocy? ;D

Paulina Pepa pisze...

nie slender boże obym tego niemiała bo się tego naoglądałam o nim i bym nieprzeżyła

Anonimowy pisze...

Jesteście strasznie dziwne... Chcecie wywoływać coś co jest stwierdzone naukowo ale nie jest powiedziane że nie ma po tym żadnych zmian w mózgu... Ja już od lat mam ten cholerny paraliż przez którego dorobiłam się bezdechów sennych a wiem że to przez to bo gdy miałam atak to zostałam nagrana

Anonimowy pisze...

I wcale nie było tak kolorowo.. w dzieciństwie ze strachu po tym stanie chowałam się w nocy do łazienki i gryzłam palce do krwi aby nie mieć halucynacji... I nie jest prawdą że tak łatwo można z tego wyjść mam 23 lata i nie pamiętam żeby chociaż raz ten stan mnie zachwycił albo zafascynował...

Black Rose pisze...

Nie napisałam, że łatwo się wybudzić. Jedynie co można zrobić, żeby nieco przyspieszyć jego zakończenie. Poza tym to, że Twoje paraliże senne mogą wynikać z choroby, co łączy się z wieloma nieprzyjemnościami, nie oznacza, że u innych nie przebiegają całkiem ciekawie.

Łukasz Grzyb pisze...

A ja całe do 25 roku życia myślałem że jestem nawiedzony

Anonimowy pisze...

niestey mialam juz tak ktorys raz z kolei okropne uczucie tym bardziej ze sie okropnie boje rzeczy paranormalnych juz naprawde myslalam ze jestem opetana naszczescie nie :D najgorsze jest to ze podczas paralizu sennego mam cos takiego ze czuje sie jagby mnie diabel opetal :)

Anonimowy pisze...

Jeżeli chcesz "przetrwać" paraliż to nie możesz się bać ani uciekać
Trzeba to sobie UZMYSŁOWIĆ że to tylko paraliż i paraliż sam zniknie
Ja raz jak poszedłem spać i obudziły mnie wibracje,i wtedy sobie powiedziałem ,że się ich nie boje i momentalnie do znałem OOBE
To działa również z LD

Łukasz Skibiński pisze...

Ja dowiedziałem się o świadomym śnie dosłownie wczoraj z tej: "świadomy sen" stronki ale o paraliżu już nie było napisane, a chyba właśnie to dziś w nocy przeżyłem. To było coś jak uświadomienie, ale jak zdałem sobie sprawę z tego to się przebudziłem. A to było straszne, czułem jakby coś mną miotało, rzucało, a tak naprawdę cały czas spałem w łóżku nie mogąc się ruszyć.

Anonimowy pisze...

... A ja chciała spróbować WILD'a... Teraz chyba za bardzo się boję. Moja psychika jest tak chora, że gdybym była świadoma... To... Hehe... Wolę żyć...

Anonimowy pisze...

Boże... Jak ja się przestraszyłam. Dziada w pelerynie i gościa, któremu nie wyszedł make-up Jokera, zniosę. Sznury, też. Ale jak pomyślę, że mogę się czuć jakby szarpały mnie czyjeś ręce i je widzieć to mam dreszcze... Brr... Czy to naprawdę jest tak przerażające?

Neathis pisze...

Skoro wiesz już, co to za zjawisko, nie powinnaś się przejmować. W końcu będziesz wiedziała, że tylko mózg płata Ci takie figle.
Nie ma reguły, nikt nie musi Cię szarpać ani dusić. Czasem wystarczy, że przez kilka sekund nie będziesz w stanie otworzyć oczu i to można nazwać paraliżem sennym. Straszne?

Anonimowy pisze...

Tekieli wyjaśnił co jest przyczyną takich doznań. 1:30:04 . To mogą być sprawy demoniczne. http://www.youtube.com/watch?v=n85q_5pukn4

Anonimowy pisze...

W moim 23 lwtnim zyciu zdazylo mi sie to ze 2 razy nie jest to fajne uczucie gdy nagle przechodzi obok czarnapistac i ruszyc sie nie mozna...do dzis myslalem ze to zmora...aha i mam pyt...zdarza mi sie to ze 2 mize 3dni w tyg gdy ide spac i juz powoli trace swiadomosc nagle musze sie przebudzic orzez to ze nie moge oddychac jak bym odplywal... Cholernie wqrwia mnie to za przeproszeniem i to ze 3 razy z rzedu... Moze mi ktos powiedziec o co kaman?

Neathis pisze...

Widzę, że nie przeczytałeś notki, skoro starasz się w naukowo zbadane zjawisko, wciskać zjawiska paranormalne oraz powiązania religijne. Zgadzam się, że częste paraliże senne nie powstają ot tak, ale to nie kwestia opętań, tylko stresu lub zaburzenia snu. Poza tym tego można doświadczyć w każdej chwili. Zróbmy eksperyment, ok? Ja obudzę Cię gwałtownie z REM, zdanego na pastwę paraliżu. Potem, gdy opowiesz mi o halucynacjach, nazwę Cię opętanym. I proszę Cię, nie pisz takich rzeczy, bo ludzie zniechęcą się do LD, a w tym nie ma nic złego. ;)

Anonimowy pisze...

Ale nie nowie ze to paranormalne cos napusalem ze di dzis myslalem ze to zjawa dopoki nie przeczytakem artykulu ale mam dziwne odczucia przed snem to ze napusalem zabiera to nie ze cos mnie zabier tyylko dziwnie mi sie robi i sam si budze nie wiem moze wlasnie wtedy zaczyna mi sie paraliz a moze obawa przed tym snem kontrolowanymi gdy tylko zie zaczyna odrazu budze sie nie moge normalnie wtedy zasnac...

Neathis pisze...

Nie, to nie było do Ciebie, tylko pana z linkiem do YouTube.
No tak, wszystko pasuje do paraliżu sennego. Prawdopodobnie przejawia się on właśnie uczuciem duszności. Jednak tylko wydaje Ci się, że nie możesz oddychać, więc ma powodów do obaw.
Możliwe, że to obawa przed LD, więc poczytaj trochę o bezpieczeństwie świadomego snu w Internecie - to Cię uspokoi. A może to zryw miokloniczny?

Anonimowy pisze...

Często miewam te stany. Zaczęło się jakieś 2 lata temu.Początek był podle przerażający,byłem zdezorientowany i trochę przerażony,jak na dużego chłopca nie przystało. Poczytałem trochę na ten temat,przy okazji zainteresowałem się LD i z czasem zacząłem podchodzić do tematu na kompletnym luzie,a kolejne stany paraliżu traktowałem z dużą świadomością wiedząc,że zaraz przejdzie. - dziwne jest tylko to,że do tego czasu,prócz szumu i utraty poczucia ciała nie doświadzczyłem żadnych halucynacji,a przecież także widzę to co się dzieje wokół mnie,czasem mając nawet wrażenie,że mogę poruszać ręką,a nawet to widzę,tyle,że to chwilowe,bo zaraz jakby ściągało ją do pierwotnej pozycji. Trudno coś w ten sposób osiągnąć,gdyż nie wiem kiedy dany obraz jest fikcją,którą z góry się nie interesuje,a kiedy czymś więcej niż zwykłym paraliżem. Co konkretnego muszę zrobić żeby zorientować się,że mój świadomy sen właśnie się rozpoczął,pomijając np. test rzeczywistości?

Anonimowy pisze...

ja moge szczerze powiedziec, ze mam paralize senne od najmlodszych lat do teraz (mam 15 l) gdy bylam mlodsza szukalam na to wszedzie odpowiedzi, co mi sie dzieje ? pytalam sie mamy, ale ona mowila zebym przestala ogladac horrory w telewizji wtedy mi przejdzie.. zaczelo sie gdy mialam okolo 7 lat , co noc widzialam kropki nad glowa, rycerzy chodzacych po moim pokoju, czy ogromne pluszowe misie sieddzace na moim lozku, teraz wiem, ze byly to zwykle halucynacje jednak wtedy bylo to dla mnie czyms okropnym, co noc nie potrafilam cspac, balam sie. nawet widzialam dziewczynke latajaca w powietrzu , lub chodzace kwiatki . teraz raczej objawia sie to glosami,roznica jest taka ze kiedys budzilam sie w nocy, teraz zawsze rano, otwieram do polowy oczy, probuje wstac i nic, momentalnie wiem o co chodzi, mysle sobie trzeba poczekac wiec leze swobodnie i oddycham, mimot tego czuje sie jak uwiazana lub trzymana przez 10 osob, czesto slysze tez , smiechy, krzyki, wolania, czy tez widze jakies osoby chodzace po moim pokoju, teraz juz mnie to tak nie przeraza, raz probowalam sie z tego wyrwac, szapac z ciekawosci co sie stanie. NIE ROBCIE TEGO wtedy jest gorzej , wszystko sie pogarsza, nie moglam oddychac pobowalam krzyczec wtedy przyszli jacys ludzie z nozami .... to bylo cos okropnego bo calkowitym obudzeniu sie bylam mokra , przerazona a serce bilo mi okropnie szybko , chce jeszcze poruszyc jeden watek.. zawsze po paralizu sennym wstaje, bo jezeli ponownie pojde spac to na 100% bedzie to okopny koszmar , wiem bo praktykowalam to bardzo wiele razy, zawsze gdy po parazilu z powrotem odrazu poszlam spac mialam jakis okropny koszmar, dlatego ciesze sie ze mam je rano, potrafie tez kontrolowac swoje sny rowniez od malego, chociaz to przychodzi mi o wiele rzadziej ale przewaznie gdy kontroluje swoj sen nawet przez malutka chwilke mam paraliz, zapaietuje tez prawie kazdy sen, to co potrafie niektorzy ludzie ucza sie latami, sama nie wiem czy mam sie z tego cieszyc...

Paweł M pisze...

Witam wszystkich.

Jakiś czas temu doznałem paraliżu sennego. Standardowo zasnąłem, obudziłem się po czym ponownie próbowałem zasnąć. Było blisko snu ale coś mnie cknęło by otworzyć oczy. Otworzyłem je i nie mogłem się ruszyć. Słyszałem już o paraliżu sennym, więc nie bałem się tego w pierwszym momencie, byłem wręcz...podniecony w pozytywnym sensie :) Pomyślałem "Cholera, jest, paraliż senny. To poczekamy teraz aż przejdzie." Pamiętam, że gapiłem się na ścianę, wzrokiem obejmowałem tylko ją oraz kawałek szafy. Czułem, że jest mi gorąco. Po krótkiej chwili trochę zacząłem myśleć o różnych pierdołach typu "Jeśli budzisz się w środku nocy zupełnie bez potrzeby czy przyczyny, to ktoś na Ciebie patrzy". Wtedy naszło mnie zaniepokojenie. Koniec końców...nie wiem po jakim czasie zasnąłem. Obudziłem się rano, przypomniałem sobie to wszystko. Wrażenia...nie wiem jak je opisać. Coś fajnego, innego. Dobrze, jednak, że nie doznałem żadnych hipnagogów ani halucynacji. Wtedy bym chyba bardziej spanikował.

Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

xd

Anonimowy pisze...

Czy ktoś, kto unika horrorów i ogólnie unika takich rzeczy będzie miał "łatwiejszy" (można powiedzieć mniej straszny) paraliż senny niż osoba, która uwielbia tego typu filmy? Pytam się z ciekawości, bo na przykład mój kolega obejrzał dość sporo już horrorów i często chce mnie nakłonić na nocnego "Slendera", a ja od najnowszego horroru wolę obejrzeć kilkadziesiąt razy obejrzaną już komedię, np. "Blues Brothers".

Anonimowy pisze...

Ja osobiscie doznalem paralizu sennego na szczescie nie mialem halucynacji ani nie slyszalm dzwiekow i moglem poruszac galkami ocznymi ale reszta ciala byla sparalizowana, mialem uczucie dusznosci a jakby czulem czyjas obecnosc w pokoju, osobiscie uwazam ze jest to bardzo nieprzyjemne uczucie z cala pewnoscia nikomu nie polecam. PS: sama zabawa moze zostawic uraz na psyhice czlowieka

Anonimowy pisze...

Witam mam pytanie do neathis odnosnie paralizu sennego.
Awiec mam 18 lat i od 3 lat doznaje dosyc czesto paraliżu sennego ale tylko przy pierwszym mialem halucynacje najczesciej paraliż przebiega tak gdy nie moge zasnąć zaczynam slyszec ruzne szumy kture soe natężają i staja coraz glosniesze az nie moge tego wogule ogarnąć noi wtedy najcześciej sie nie moge wogule ruszać. Moje pytanie czy to jest normalne?

Neathis pisze...

Teoretycznie nie powinno tak być, ale z jakichś przyczyn ten stan tak często u Ciebie występuje. Może to być spowodowane jakimś zaburzeniem snu, z którego ciężko się wyswobodzić bez pomocy lekarza, ale równie dobrze może to być wina stresu, niestałych godzin snu, bezsenności. Przykuwaj więcej uwagi do komfortu snu.

Anonimowy pisze...

Ja miałem jeden paraliż..
Śniła mi się starsza kobieta, która idzie ulica.
Zaczałem się wybudzać leżąc na boku. Otworzyłem oczy a obok mnie leży starsza kobieta ze snu i się na mnie patrzy do tego bardzo głośno sie śmiała.... najgorszy był ten bardzo głośny śmiech w mojej głowie. Jednak nie bałem się jako tako tylko zaczałem się denerwować, że nie mogę do końca się wybudzić i zaczał mnie wku.. ten śmiech a nie mogłem się ruszyć.
Wszystkie świadome ld miałem w trakcie snu gdy się uświadamiałem.
Np śni mi się, że kladę telefon na biurku i ide do lazienki, patrzę a telefon jest na pralce, coś mi nie gra i się uświadamiam..
Próbowałem wilda przed snem jednak moje myśli zaczynają uciekać i stają się nielogiczne. Myślę o czymś nagle widzę chleb w folii. Folia przybita gwoździami i nie mogę jej zerwać..tracę świadomość..albo myślę o jeździe autem a nagle stoję w lesie i widzę różową małpę... tracę świadomość albo się budzę i znow za chwilę od nowa...

Krzysztof K pisze...

a czy możliwym jest żeby paraliż senny mógł się przyśnić, coś takiego jak w incepcji mianowicie byłem świecie przekonany ze doświadczam paraliżu sennego w moim przypadku mowa o samy paraliżu bez halucynacji, duszności były ,ale oczy miałem otwarte , nie mogłem się ruszyć ani nic powiedzieć. Spałem z dziweczyną i byłem tego świadomy próbowałem dać jej jaki znak aby mogła mnie obudzić , ale niestety nie udało mi się, końcu wszytko przeszło wstałem przeszedłem sie kawałek po ciemnym pokoju trzymając sie za głowe i przezywając to co sie stało, po chwili stwierdziłem ze teraz to już mogę spokojnie sie położyć spać ze to już nie wróci tylko to tylko taki koszmar położyłem sie i nagle jeb znów leże sparaliżowany w łóżku tylko jakby ten był gorszy towarzyszyło temu mrówienie ale byłem świadom tego że przed chwilą sie położyłem i że jak to znów ten sam koszmar , próbowałem krzyczeć aby sie z tego wybudzić i nagle budzi mnie moja dziewczyna z zapytaniem co ja takie dziwne dźwięki wydaje przez sen, tylko ze już tym razem obudziłem sie naprawdę w pokoju paliły sie świece i tv był włączony wiec juz zajarzyłem ze wszystko jest dobrze, ale ten sen utkwił w mojej pamięci,,

Eliza Pilarska pisze...

A jeśli obudziło mnie otwieranie szafy w moim pokoju i widziałam jak z niej coś wychodzi (czarny cień, ciemniejszy niż noc)? Halucynacja? A jeśli rano szafa była otwarta? Dodam że zawsze wszystko zamykam na noc, kwestia przyzwyczajenia. Albo jeśli nocowałam z kimś i obydwoje widzieliśmy to samo (twarze na ścianie). Proszę o wyjaśnienie..

Anonimowy pisze...

Przeżyłam to niedawno. Nie polecam. Obudziłam się, miałam otwarte oczy, chciałam wstać a tu zdziwienie: nie mogę się ruszyć. Byłam sama w domu. Nagle usłyszałam, jak ktoś wchodzi do domu chciałam krzyknąć ale nie mogłam. Usłyszałam taki przeraźliwy, szyderczy śmiech i zobaczyłam nogi i tułów jakiegoś faceta i nóż w jego ręce. Chciałam zobaczyć jego twarz ale nie mogłam podnieść głowy. Widziałam jak chodzi po moim pokoju i obraca ten nóż w ręce. To wszystko było tak realne, że dalej nie mogę w to uwierzyć.

Anonimowy pisze...

świetne.... aż boje się zasnąć :I

Anonimowy pisze...

Ja doświadczyłam raz i oby nigdy więcej mi się to nie przytrafiło. Obudziłam się w nocy, chciałam się przekręcić na bok, ale nie mogłam, poczułam niemoc we wszystkich kończynach, jakby były przygniecione. Próbowałam nimi ruszyć, ale na daremno. Bardzo się wystraszyłam, chciałam zawołać rodziców, ale nie mogłam wymówić ani słowa, wykonać żadnego ruchu. W pokoju było ciemno, miałam wrażenie, że jakaś czarna postać się do mnie zbliża, demon, albo "śmierć", byłam przerażona, myślałam, że umieram, dopiero później dowiedziałam się o paraliżu sennym. Z tego wszystkiego zaczęłam się po prostu w myślach modlić :) i na szczęście usnęłam. Była to najbardziej przerażające doświadczenie w moim życiu. Nie polecam.

Anonimowy pisze...

Ja raz w życiu miałem paraliż senny. Obudziłem się w środku noc w moim pokoju. Myślałem, że coś mnie obudziło, więc chciałem wstać. Ale się nie dało. Nagle drzwi się otworzyły, do pokoju weszła bardzo mała dziewczynka. Prawdopodobnie nie miała oczy i była ubrana w białą piżamkę. Najgorsze było to.. Że się na mnie patrzyła, a ja musiałem na nią. Była straszna. Gdy się obudziłem moje serce biło jak dzikie. Nigdy tego nie zapomnę.

Ar Dian pisze...

Przeczytałem wszystkie komentarze i chyba sie boje isć spać.. pomóżcie.. !
Przeczytałem tu że niektórym sie to podba a niektórym nie.. :/
Sam nie wiem czy próbować wejść w ten stan czy trzymać sie od niego z dala... ?
Jestem człowikiem ciekawskim i mowią że bardzo odważnym ale tego to sie chyba boje :)
Niby fajne ale jak zobacze jakis obraz któr skojarzy mi sie z moim zyciem to moge zacząć panikować a tego nikt nie poleca w paralizu.. Jak zaczne panikowac to bedzie tylko gorzej i moge panikowac bardziej . I mam pytanie . Jak długo moze to trwać ? Jest możliwosć ze bede to przeżywał całą noc przez to że bede panikował aż mnie ktoś nie obudzi ?
Nie chciał bym tak..
Jak przeczytałem to wszystko to aż mi sie zaczeło wydawać ze słusze różne dźwięki które zazwycaj mi nie sprzyjają.. Jazda!

starwars385 pisze...

Ja miałem coś poddobnego, lecz nie wyglądało to do końca na paraliż senny, lecz coś pomiędzy snem, a paraliżem. Najpierw śniło mi się, że z kimś walczę na noże. Nie był to za bardzo koszmar, nie bałem się. Potem zacząłem widzieć rzeczy podobne, które wy opisujecie: głosy, twarze itp. ale to była tylko tak jakby poświata. Nagle zacząłem czuć autentyczny ciężar moich mięśni, nie mogłem się ruszyć, oczy mi się przymykały. Zjawy się nasilały, tak samo głosy, a mężczyzna zaczął do mnie powoli podchodzić z wyciągniętym nożem. Wtedy się obudziłem, cały spocony. Nie wiem, co to było, wyglądało jak paraliż senny będąc w śnie. To chyba najgorsze, co może być....

Weronika Sałek pisze...

Moje paraliże senne nie są z reguły takie przerażające, że widzę jakieś straszne postacie czy różne tego typu zjawiska. Jeden z bardziej pamiętnych był taki, że śnił mi się horror (co bardzo rzadko mi się zdarza) obudziłam się i słyszałam szepczący głos wymawiający jakieś imię. Bardzo żałuję że wtedy nie wstałam i nie zapisałam tego, żeby potem sprawdzić kto to itp. Ciekawe przeżycie, być może coś znaczące.

Anonimowy pisze...

Czy podczas wchodzenia w ten sen moge mrugac. Powiekami. ?

Anonimowy pisze...

Aham, więc jeśli nie chcę dostać paraliży to muszę poszukać innych metod na LD, czy metoda TR powoduje paraliż? Np. co jakiś czas sprawdzam godzinę i jeśli widzę że po chwili jest na zegarku zupełnie inna godzina to jestem w śnie.

Neathis pisze...

1. Nie, nie można mrugać powiekami. Oczy mają być cały czas zamknięte.
2. Nie, dzięki TR uświadamiasz się W TRAKCIE zwykłego snu.

Anonimowy pisze...

Mój pierwszy świadomy sen miałem w wieku 8 lat Śpię a Nagle Nic nie czuje Buch Twarz mojej koleżanki ze szczęką goryla wyskakuje mi na twarz Jeboot budze sie cały spocony Gdy to przeszlem bylem jakis taki odświerzony I żeśki ale cały spocony , Teraz mam 14 lat 1 gim i nie wiem czy zapadać w Stan LD czy nie bo jak przeczytalem wasze komy to mi włosy się na głowie zjerzyły

Magdalena Krawiec pisze...

Do niedawna wydawało mi się, że mam dziwne koszmary. Nigdy wcześniej nie słyszałam o paraliżu sennym...W moim przypadku oprócz tego, że nie mogę się ruszyć i słyszę różne dziwne dźwięki mam halucynacje dotykowe. "Coś" mnie dotyka, dusi, zrzuca z łóżka. Masakra. Mieszkam sama więc dopóki nie wiedziałam o co biega miewałam noce kiedy bałam się zasnąć. Ale odkąd sobie o poczytałam co nieco o tym zjawisku w ogóle się nie stresuję, a że miewam je często staram się oddychać głęboko, zacząć ruszać powoli palcami u rąk itp. Dodam tylko, że nie jestem wierząca i nie sądzę, że ma to związek z jakimiś nadprzyrodzonymi sprawami.

Anonimowy pisze...

a to mozna kontrolowac co ma się pokazać? Czy jak się nie oglonda horrorów itp. To będzie straszne czy może to być np. Jakiś zwierzak czy zawsze jest to straszne bo chciałabym zobaczyc to. Ile taki paraliż może najdłużej trwać?

iga zuzanna parker pisze...

A czy jeśli przestraszysz się w nocy, może dostać zawału? Naprawdę boję się, że jeśli dostanę tego paraliżu, przestraszę się tak mocno, że umrę...

Neathis pisze...

Spokojnie, jeśli masz zdrowe serce nic złego się nie stanie. Poza tym będziesz wiedzieć, że to senne zjawisko, a nie jakieś demony. ;)

Anonimowy pisze...

Ja miałam to dziś w nocy. "ocknęłam" się i czułam jak strasznie mnie na klatce piersiowej uciska, i nie mogłam nic powiedziec, ani palcem nawet kiwnąc i oczy bylo mi bardzo ciężko otworzyc. Przestraszyłam się bardzo bo nie wiedziałam co się dzieje, tylko pamiętałam że śniło mi się coś nie dobrego. Przysnęłam znów i znowu to samo się stało tylko tym razem strasznie na brzuchu mi uciskało i miałam halucynacje, mianowicie widziałam mojego chłopaka, jak mnie całował, czułam to wręcz i powiedział do mnie: kotku muszę ci coś powiedziec a jak zapytałam co to powiedział że mnie nienawidzi. Starałam się coś powiedziec typu 'ała' czy cos ale nie dałam kompletnie rady, od razu mi się pojawiły myśli że to jakiś demon czy coś. Przeraziłam się strasznie. Mam nadzieję że nigdy mi się to nie powtórzy ani nikomu innemu. Masakra...

Anonimowy pisze...

Nie wiem jak można chcieć wywolywac to dla zabawy, doswiadczam tego przynajmniej raz w tyg, nienawidze tego uczucia i za każdym razem próbuje sie obudzić a to jest cholernie trudne,gdy już mi sie wydaje że macham rękami i nogami próbując sie obudzić patrzę na nie a one ani drgna.. za każdym razem doznaje potwornego bólu szczęki mam wrażenie że wszystkie zeby mi wypadają i do tego okropne piszczenie w uszach, boję sie zasypiac bo jeśli już sie pojawi raz to powtarza sie kilkukrotnie w ciągu następnych prób zaśnięcia, męczy mnie już to cholerstwo, nie umiem sie przy tym zrelaksowac popadam w panikę i za chiny nie wiem jak sie tego pozbyć...

Anonimowy pisze...

Kilka lat temu (po nocowaniu w szkole) miałam paraliż senny. Leżałam wtedy na brzuchu. Leciała wtedy delikatna muzyka jak kołysanka i usłyszałam wołanie przyjaciółki. Nie mogłam się ruszyć, a po jakimś czasie wyszłam z paraliżu, bo spadłam z łóżka xD Nie było absolutnie żadnych obrazów, na całe szczęście :3 Nigdy więcej mi się to nie przytrafiło.

Anonimowy pisze...

W swoim życiu kilkanaście razy przeżywałam paraliż senny.Do wczoraj uczucie to było wyjątkowo nieprzyjemne,czułam wielki strach ,coś siadało mi na klatce piersiowej...
Wczoraj po południu przysnęłam na kanapie przed telewizorem.W pewnym momencie zbudziłam się nie mogąc poruszyć,nie wpadłam w panikę jak zawsze ,zobaczyłam jasność -miałam świadomość ,że coś tam jest w tej jasności,porusza się ,co dziwne krzyknęłam "Boże kocham Cię" (choć nie wyznaję żadnej religii) niedługo potem spokojnie się wybudziłam. Naprawdę to było dziwne,nie wiem co myśleć na ten temat...

Anonimowy pisze...

Doświadczyłam ostatnio czegoś, co chyba najbardziej przypomina to zjawisko, jednak nie do końca zgadza się z opisem: budzę są ze snu, myślę o czymś, czekam aż zasnę i czuję ogarniający mnie paraliż, nie mogę się w ogóle ruszać ( poza ostatnim razem - kompulsywnie ruszałam głową), nie mogę się odezwać, słyszę dzwonienie w uszach i mam uczucie jakby utraty przytomności. Zdarzyło się to trzy razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni (w jedną z nocy dwukrotnie, czyli w sumie cztery). Czasem powracam do normalnej świadomości, a czasem najprawdopodobniej zasypiam, po pamiętam sny (raczej nieprzyjemnie, ale pozbawione zjaw czy czegoś w tym stylu). Czy to może mieć jakiś związek z faktem, że od jakiegoś czasu mam okropne bóle kręgosłupa ( związane najprawdopodobniej z przestawieniem kręgów odcinka piersiowego, które już mi się kilka razy zdarzyło)? Zauważyłam także, że to uczucie paraliżu nadchodzi zawsze, gdy leżę na prawym boku. Co o tym myślisz, droga Autorko artykułu?

Anonimowy pisze...

Mnie tej nocy obudził mój pies i poszedłem jeszcze raz spać.Właśnie on mi się śnił tylko z czerwonymi oczami i zębami wielkości całkiem dużego ołówka.I potem chciałem się obudzić ale nie mogłem .I gdzieś tak 20 minut mnie gryzł.Tak to było okropne.I nie mogłem się przy tym ruszać.Kilka lat temu też mi się przydarzyło.Lalka mojej koleżanki ożyła przyszedł jakiś stwór i mnie dusił tak przez kilka sekund.Byłem jeszcze młody i myślałem że to duchy.Ulżyło mi kiedy to przeczytałem.

Anonimowy pisze...

Wczoraj miałem zwykły sen że jestem nad jeziorem z rodziną, sen był normalny i się zakończył, następnie zaczęły pojawiać się jakieś symbole bardzo wyraźne i całkiem skomplikowane przypominające pismo majów... bardzo mi sie spodobały i w spokoju, relaksie ogladałem ten pokaz "slajdów" na czarnym tle. W pewnym momencie kolejny znak rozmył sie i zobaczyłem mój pokój. Leżałem na plecach i widziałem fragment pokoju tak jak normalnie bym go widział czyli kawałek ściany sufit i dzwi, było dosyć ciemno myslałem że sie obudziłem chciałem wstać ale byłem jak zabetonowany, nie mogłem sie poruszyć ani palcem ani nogą niczym nawet o milimetr, wielkim zdziwieniem było dla mnie to że też mam zamknięte powieki!!! w jaki sposób ja widze pokój jeżeli mam zamkniete oczy??!! wtedy uświadomiłem sobie co to za zjawisko. Kilkakrotnie walczyłem z paraliżem na daremno i z całych sił chciałem sie wyrwać i otworzyć oczy bez skutku. Poczułem że leże na krawędzi łóżka wtedy wpadłem na pomysł że jakoś się zsune i spadne na podłoge wtedy sie obudze... z szybkością ślimaka udało mi sie spaść z łużka... no i spadam spadam bez końca doskonale wiem ze już dawno temu powinienem rozbić sie na podłodze, a ja lece i lece bez końca. Uczucie tego było nieziemsko realistyczne fascynujące bardzo mi sie podobało czułem sie świetnie pęd powietrza towarzyszący spadaniu łopoczący t-shirt i charakterystyczny dzwięk powietrza w uszach, czułem opór powietrza niesamowite!! Pomyślałem że pofruwam jak superman wyciągnąłem prawą rękę z zaciśniętą pięścią i tak sobie fruwałem jak samolot... nic więcej nie pamiętam nie wiem czemu sie urwał ten niesamowity film podejzewam ze nie wiedziałem jak posługiwać tą świadomością albo nie miałem pomysłu na dalszą zabawe ehh. siedze teraz w pracy i ciągle o tym myśle, bardzo chce przeżyć to jeszcze raz dzisiejszej nocy! Emocje nie do opisania

Anonimowy pisze...

Mam na imie Alicja mam 16 lat, po raz pierwszy gdy mi się to przydażyło miałam jakieś 13-14 lat czułam tylko że ktoś mnie obserwuje strach i że ktoś chce mnie zabić tak zdażyło mi się trzy razy. Jak nie dawno spałam u mojego chłopaka Pawła to na chwile poszłam do innego pokoju się położyć i jak zawsze przed snem rozmawiałam sama ze sobą po chwili odwracam się do tyłu i zawołałam mojego chłopaka ale po chwili przypomniałam sobie że jest on w pokoju obok i wtedy właśnie poczułam że ktoś jest za moimi plecami poczułam uścisk na boku i wtedy czułam się jak by ktoś chciał mnie zgwałcić. Gdy udało mi się otworzyć oczy ujrzałam czarną postać stojącą nademną znów zamknełam oczy i otworzyłam a ona przyklękła obok łóżka, chciałam się ruszyć zawołać o pomoc ale nie mogłam nic zrobić. Zaczełam szybko oddychać i się obudziłam z tego dziwnego stanu. Mój chłopak powiedział mi że to nie trwło nawet 10 min gdy od niego poszłam po prostu nawet nie zdążyłam zasnąć.nsatępnego dnia czułam tylko ten paraliż i strach mogłam ruszać tylko stopoami, próbowałam obudzić mojego chłopaka ale to mi się nie udało. Dopiero jak to mi mineło go obudziłam.

Anonimowy pisze...

Witam, paraliż senny miałem dzisiaj w nocy, ale to nie był przypadek, bo próbowałem osiągnąć świadomy sen, czyli np. wyobrażałem sobie, że wychodzę z ciała, porwała mnie trąba powietrzna i wyrzuca mnie gdzieś daleko lub wychodzę na sam czubek wysokiego drzewa. Niby nic nie działało, tylko, że sny były wyraziste i częściowo przeze mnie kontrolowane (np. dialogi). Miałem wrażenie, że tylko leżę w łóżku i nie mogę zasnąć a to tylko jakieś myśli przelatujące przez moją głowę, jak by marzenia senne miałem na pograniczu świadomości i snu. Nagle obudziłem się, uświadamiając sobie, że jednak miałem sny i czuję, że ktoś mi naciska rytmicznie na przeponę co sekundę.Oczy miałem zamknięte (chyba), nie mogłem nic powiedzieć, poruszyć się, nawet "charknąć" podniebieniem. Wiedziałem, że to paraliż, ale strach wziął górę. Chciałem się miotać ale nic z tego. W pewnym momencie "ni z gruchy ni z pietruchy" :D otworzyłem oczy i na dobre się obudziłem. Wszystko co złe zniknęło i byłem przekonany, że paraliż spowodowany był próbą osiągnięcia snu świadomego. Od razu po tym doświadczeniu czułem lekkie przerażenie, dyskomfort i niechęć do ponownego położenia się spać, jednak teraz po przeczytaniu bloga czuję, że to dopiero początek, bo podjarałem się tym :) Nie dość, że jestem fanem horroru, mogę poczuć się jak w filmie podczas paraliżu, to jeszcze po tym jak to przeminie, zwieńczeniem całości będzie kontrolowany sen. YEAH! To mi się podoba, dzięki za świetny poradnik i gratuluję bloga. Będę często ćwiczył. Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Mam to tak często że się naprawdę boję jest to utrapienie.

Anonimowy pisze...

Wydaję mi się, że też miałam paraliż. Zasypiałam, już prawie spałam. Nagle miałam "wizję", pewnej sytuacji z dnia poprzedniego, potem wydawało mi się, że spadam. Później jakby "wybudziłam" się i myślałam, że to sen, ale nie otworzyłam oczu, bo one były już otwarte. Nadal tego nie rozumiem. Myślałam, że mam zamknięte oczy, ale one były otwarte. Nawet czułam taką suchość w oczach, taką jaką się ma, gdy za długo nie mruga się oczami. To nie było nic strasznego, raczej interesującego.

Rose Weasley pisze...

Dziękuję za wstawienie tego pouczającego wpisu :) to naprawdę jest okropne uczucie. Mam ogólnie straszne problemy ze spaniem. Rzucam się po nocach, spadam z łóżka i mogę nawet pięścią walnąć. Ale potem już nic nie pamiętam. Wiem to dziwne... ale miałam nie raz świadomy sen i prosiłam Boga by wydostać się z niego jak najszybciej.

Anonimowy pisze...

Pojebało was ludzie?... nigdy swiadomie nie doprowadzajcie sie do paralizu.... ja mam jej co 2 noc choc niechcem... nigdy w zyciu bym swiadomie nie probowal bo mozecie sie zdziwic doswiadczeniami.... Pozdro

Neathis pisze...

Utrzymuj słownictwo na poziomie. Nic nie poradzimy, że taki masz organizm, a może po prostu nie umiesz sobie z tym poradzić. W każdym bądź razie nie znaczy to, że inni nie mogą tego spróbować i będzie u nich taki sam jak u Ciebie.

Prześlij komentarz